Nowe, nieoficjalne ustalenia dotyczące pożaru w zakładzie WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej wskazują, że sprawca mógł być dobrze przygotowany do przeprowadzenia ataku i znać układ obiektu. Mężczyzna miał pokonać zabezpieczenia zakładu, dostać się do jednego z budynków i wzniecić ogień przy użyciu przyniesionej ze sobą benzyny. Na miejscu miał pozostawić również niewykorzystane materiały zapalające oraz część odzieży.
Podpalacz miał dobrze znać teren zakładu
Z ustaleń służb wynika, że sprawca mógł bardzo dobrze orientować się w układzie budynków oraz wiedzieć, gdzie znajdują się kluczowe elementy związane z produkcją systemów bezzałogowych. Najpierw miał pokonać zabezpieczenia przy wejściu na teren firmy, a następnie skierować się do jednego z budynków.
Po wybiciu szyby dostał się do środka, gdzie miał rozlać benzynę z przyniesionej butelki i wzniecić pożar. Według nieoficjalnych informacji miał przy sobie kilka podobnie przygotowanych butelek, jednak nie zdążył ich wykorzystać.
Do ucieczki miało dojść po uruchomieniu alarmu przez pracownicę zakładu. Na terenie firmy pojawił się komunikat ostrzegający o obecności intruza, co najprawdopodobniej spłoszyło napastnika. Na miejscu miał pozostawić niewykorzystane butelki oraz część odzieży.
Sprawca miał być również przygotowany na zabezpieczenie śladów. Według nieoficjalnych ustaleń używał rękawiczek, co mogło mieć na celu uniknięcie pozostawienia odcisków palców. Służby analizują obecnie zabezpieczone ślady oraz materiał z monitoringu.
ABW bada możliwy charakter ataku
Do pożaru doszło w nocy z 30 na 31 sierpnia w zakładzie WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej. Ogień pojawił się w części produkcyjnej obiektu, który w momencie zdarzenia był nieczynny. Pożar został szybko opanowany przez strażaków, a w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Początkowo służby nie wykluczały żadnej z możliwych przyczyn pożaru. Obecnie w sprawie prowadzone są szerokie czynności śledcze, a na miejscu pracowali funkcjonariusze Policji i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Prokuratura bada również okoliczności wskazujące na możliwość celowego wywołania pożaru.
Przeczytaj także: GROT A3 wzmacnia wyposażenie Wojska Polskiego >>
Szczególne znaczenie ma charakter zakładu. WB Electronics produkuje elementy i rozwiązania wykorzystywane w systemach bezzałogowych, które trafiają do polskich Sił Zbrojnych. Dlatego ustalenie, czy pożar był przypadkowym zdarzeniem, czy też elementem celowego działania wymierzonego w zakład związany z przemysłem obronnym, ma kluczowe znaczenie dla prowadzonego postępowania.
Na obecnym etapie nie można jeszcze przesądzać, kto stoi za atakiem ani jakie były jego rzeczywiste motywy. Służby analizują zabezpieczone ślady, monitoring oraz sposób działania sprawcy. Weryfikowany jest również możliwy związek zdarzenia z działalnością obcych służb.













